15 LIPCA 1410 ROKU MIAŁA MIEJSCE SŁYNNA BITWA POD GRUNWALDEM

Odsłony: 27
Równo 610 lat temu, 15 lipca 1410 roku na polach Grunwaldu doszło do jednej z największych bitew w historii średniowiecznej Europy. Po obu stronach konfliktu walczyło kilkadziesiąt tysięcy zbrojnych z różnych krajów. Po stronie krzyżackiej przeważnie rycerstwo zachodnie, po stronie polskiej rycerze z Europy Wschodniej i Tatarzy. Dowodzili: król Polski Władysław Jagiełło i wielki książę litewski Witold z jednej oraz wielki mistrz zakonu krzyżackiego Ulrich von Jungingen z drugiej strony. Dla tego ostatniego bitwa okazała się ostatnią, poległ bowiem na polu walki.
 
Wielki sukces strony polskiej nie został wykorzystany do końca – nie udało się zdobyć Malborka, głównej siedziby rycerzy zakonnych. W październiku 1410 roku doszło jeszcze do zwycięskiej dla sił polskich bitwy pod Koronowem, a w następnym roku do pokoju toruńskiego, który kończył tzw. wielką wojnę.
            Z zakonem krzyżackim związana jest też historia Chęcin. Po wielkich bitwach 1410 roku: pod Grunwaldem i Koronowem, kilka tysięcy jeńców krzyżackich dostało się do niewoli. Kilkuset z nich król Władysław Jagiełło sprowadził i uwięził w chęcińskiej warowni. Przejazd jeńców na Zamek obserwowali mieszkańcy Chęcin, wiwatujący na cześć zwycięskich Polaków. Krzyżacy w ramach odbywanej kary kuli w litej skale w poszukiwaniu wody, której na Zamku zawsze brakowało. Wykuli studnię na głębokość 70-100 metrów. Nie wiadomo, czy w końcu udało im się dokopać do wody, ale z pewnością wielu z nich przypłaciło to życiem.
            Najsłynniejszym z więźniów chęcińskiej warowni był wójt Nowej Marchii i komtur krzyżacki, Michał Kȕchmeister von Sternberg. Był to więzień specjalny, więc niczego mu nie brakowało. Miał do swojej dyspozycji nawet konia pod wierzch. Po kilku miesiącach takiego przymusowego, ale w porównaniu z innymi więźniami, jednak luksusowego pobytu na Zamku i wpłaceniu sowitego okupu mógł on już wrócić w swoje strony. W latach 1414-1422 Michał Sternberg pełnił nawet funkcję Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego.
Dwóch jeńców zakonnych nadal odbywa swą karę na chęcińskim Zamku. Jeden z nich, imieniem „Gienek” zajął miejsce na dziedzińcu dolnym, między twarzowymi hełmami a fotogenicznym koniem. Drugi, bezimienny siedzi w lochu pod basztą kwadratową. Marny jego los...
Drukuj